IX Półmaraton Kietrz & Trebom & Sudice

IX Półmaraton Kietrz-Trebom-Sudice-Pietrowice Wielkie – wyniki:
1. Anatolij Malij (OSKP Gadca) 1:17.23
2. Piotr Magiera (Myszków) 1:18.19
3. Mateusz Wolnik (Lyski, Forma Wodzisław Śląski) 1:20.10

35. Natalia Malia (Użhorop, OSKP Gadca) 1:42.04 (najlepsza w kategorii kobiet)

Miejsca biegaczy KB MCKiS Jaworzno:
67. Andrzej Bogacki 1:51.07 (M50/10)
84. Rafał Niemczyk 1:54.12 (M30/25)
92. Arkadiusz Szozda 1:55.44 (M18/11)
137. Piotr Gawron 2:02.41 (M30/41)
173. Teresa Brzozowska 2:10.00 (K40/5)
174. Krzysztof Pieczara 2:10.01 (M30/53)
189. Piotr Brzozowski 2:13.01 (M40/52)
232. Bożena Partyka 2:24.18 (K30/14)
236. Katarzyna Syguła 2:24.57 (K40/8)
257. Włodzimierz Warszawski 2:32.35 (M60/16)

Kietrz-finisz Kietrz-finisz-Arek Kietrz-finisz-Teresa-Krzysztof Kietrz-rozgrzewka Kietrz-start Kietrz-start-2

relacja Rafi :

Półmaraton w piekarniku (Kietrz, 13 czerwca ‘2015)

Ciężką przeprawę zafundowali ponad 300 biegaczom organizatorzy IX Półmaratonu w Kietrzu. Warunki na trasie były niemal tropikalne – ponad 30 stopni w upalnym słońcu i niemal zupełny brak ocienionych miejsc.
Sama trasa w stosunku do poprzednich lat została dość znacząco zmieniona. Start umiejscowiono na rubieżach Kietrza – już na pierwszym kilometrze zawodnicy przekraczali czeską granicę (ponad dwie trzecie trasy znajdowało się w Czechach). Panorama czeskich wiosek przypominała Lipce znane z „Chłopów” Reymonta, przeniesione we współczesne czasy. Pola uprawne, działki, zagrody, małe i większe domki – wszystko ogrzane żarem wylewającym się z bezchmurnego nieba. Linia mety czekała na rynku w Kietrzu.
Brzmi bardziej epicko niż sportowo, ale taki też był ten start dla większości z nas. Poza grupą zawodowców, którzy walczyli o zwycięstwo i jak najlepszy czas, dla większości biegaczy był to sprawdzian charakteru i walka z własnymi słabościami – prawdziwa istota sportu, nie tylko profesjonalnego. „Będę ten medal bardzo cenił” – powiedział na mecie Piotrek Gawron i była to piękna puenta IX Półmaratonu w Kietrzu. Na trasie dopisali czescy i polscy kibice, którzy pomagali jak mogli, dopingiem i zimną wodą.
Zwycięzcą biegu został reprezentujący Węgry Anatolij Malij (tak podają oficjalne źródła), ze świetnym jak na te warunki czasem 1:17.23. Kolejne miejsca zajęli Polacy – Piotr Magiera (1:18.19) i Mateusz Wolnik (1:20.10). Nasza ekipa, choć bez największych „gwiazd”, które z różnych powodów nie wzięły udziału w biegu (chodzą słuchy, że niektórzy są „ciency”:), zaprezentowała się bardzo przyzwoicie. Trzech zawodników w czołowej setce (najlepszy z naszego klubu, „Kolorowy”, był 67. w klasyfikacji generalnej i 10. w kategorii M50), a reszta w środku stawki, i co najważniejsze – wszyscy cali, zdrowi i zadowoleni.
Po wyczerpującym biegu był czas na zebranie sił. Spacer po rynku, basen, smażona kiełbaska i znakomity „środek regenerujący na literę P” skutecznie postawiły nas na nogi. Jeden z naszych podczas tradycyjnego losowania nagród wygrał nawet radiobudzik, który z pewnością będzie go… budził na kolejne ciężkie treningi.

Dodaj komentarz