Zmiany w regulaminie

Przypominam wszystkim członkom Klubu Biegacza MCKiS o obowiązku startowania w zawodach w stroju klubowym. Obowiązujący każdego członka regulamin przynależności jednoznacznie określa te zasady:

II. 3.Od momentu podpisania deklaracji zawodnik ma obowiązek reprezentować KB MCKiS Jaworzno

również podczas zawodów, w których bierze udział na własny koszt. Reprezentowanie w tym przypadku oznacza określenie przynależności klubowej w formularzu zgłoszeniowym.

III. 2. Wyposażenie zawodnika w klubowy sprzęt sportowy:

– koszulka letnia po podpisaniu deklaracji, ale nie wcześniej niż po udziale w 5 imprezach.

Po przydzieleniu stroju zawodnik ma obowiązek startowania w koszulce klubowej we wszystkich imprezach finansowanych lub współfinansowanych przez MCKiS. Start w innej koszulce niż klubowa będzie interpretowany jako rezygnacja z członkostwa w KB MCKiS Jaworzno i będzie skutkować natychmiastowym zaprzestaniem finansowania startów zawodnika.

Jesteśmy jedną drużyną i tak też powinniśmy wyglądać w trakcie zawodów czego dobrym przykładem są inne kluby jednakowo ubrane i widoczne na trasach biegowych jako jeden team. Niestety, skala zjawiska w naszym klubie jest porażająca i smutna- w Rytrze na 30 zgłoszonych zawodników bez koszulki klubowej pobiegło aż 16 osób.

Liczę na pozytywny odzew i dużo pomarańczowego koloru na następnych biegach.

Jeśli start opłaca klub- nie ma wyjątku od reguł ustalonych w regulaminie przynależności !

Grzegorz Gębski

VI BIEG WIERCHAMI – 15.06.2019

 

 

 

 

 

 

DYSTANS:11km
Jarosław Pytel – 01:11:42
Daria Ciupek – 01:23:12
Teresa Szozda – 01:31:40
Anna Jędrzejczak – 01:33:57

 

DYSTANS:30km
Daniel Korcz – 03:20:54
Dariusz Gigoń – 03:29:27
Ela KUCZMINSKA-CIAGWA – 04:06:40
Andrzej Tarnawski – 04:06:40
Błażej Pieczara – 04:27:56
Teresa Brzozowska – 04:28:14
Agnieszka Czopek – 04:51:40
Agata KOWALCZYK-GROCHLA – 04:51:42
Bożena Partyka – 04:56:53
Robert Ciupek – 05:21:13
Grzegorz Gębski – 05:21:17
Piotr Brzozowski – 05:33:50
Natalia Boś – 05:33:51
Przemysław Boś – 05:33:52

DYSTANS:58km
Mariusz Kiljan – 08:27:47
Anna Pierzchała – 08:33:44
Rafał Szarek – 08:34:48
Robert Chmielewski – 09:12:39
Gabriela Kuś – 09:17:05
Jakub Partyka – 09:17:06
Paweł Rębisz – 09:22:57
Agata Budka – 09:56:05
Przemysław Filipek – 09:56:53
Rafał Michalski – 10:05:42
Żaliński Zbigniew – 10:11:03

VI Bieg Wierchami fot. Robert Hebda

XIV CROSS MARATON PRZEZ PIEKŁO DO NIEBA

50 MARATON ROBERTA CIUPKA
Do Sielpi zawitaliśmy po raz drugi po 9 latach. Poprzednio, w 2010 byliśmy liczną grupą razem z Węgrami z Szigethalom, którzy przyjechali na nasze zaproszenie. Startowaliśmy wtedy pod nazwą: Szigethalom-Jaworzno POLISH-HUNGARIAN TEAM.
Wyjazd na tegoroczny maraton narodził się spontanicznie. Robert Ciupek postanowił przebiec tam swój jubileuszowy, 50. Planując go 2 tygodnie wcześniej miał ich 48 oraz w nogach przebiegnięte w kwietniu już 2 takie dystanse. Tydzień przed Sielpią zrobił jeszcze jeden i wszystko się zgadzało. Robert Ciupek biegał już jako małolat dla zdrowia nie startując w zawodach, później – w wyniku szoku pomałżeńskiego – na jakiś czas przestał. Ponownie wznowił treningi w 1998 roku i odtąd można przyjąć, że zaczął biegać na poważnie a koronny dystans pierwszy raz przebiegł w Krakowie w 2002 roku. Nie jest to zawodnik z ostatniej łapanki. Życiówkę w maratonie wyśrubował na 3:11 z sekundami, wygrał też razem z Darią trzykrotnie Mistrzostwa Polski Par Małżeńskich. Najpierw kobieta doprowadza do szoku, kilka lat później przyczynia się do wygrywania mistrzostw. I jak je zrozumieć. W 2010 z powodu problemów zdrowotnych ponownie musiał zrobić kilkuletnią przerwę. Nieznana przyczyna prawie  wykluczała jakąkolwiek bardziej intensywną formę ruchu a lekarze radzili, żeby pił mniej alkoholu. Chłopak pił, jak przeciętny obywatel i trudno było z takiego pułapu zredukować ilość. W końcu, po zdiagnozowaniu przyczyny i częściowemu uporaniu się z problemami z tarczycą ponownie zaczął się ruszać. Maraton po reaktywacji zaliczył badawczo w 2017 i wymyślił, że za 2 lata w okolicach 50 urodzin przebiegnie swój jubileuszowy, ale brakowało jeszcze 14. W ubiegłym roku wziął się do roboty i tak się rozpędził, że zrobił 10 z czego 5 w ciągu siedmiu tygodni. To rekordy klubowe i raczej długo nie zostaną pobite. Jubileuszowy w Sielpi był już czwartym w tym roku.
Nazwa imprezy – bardzo dobra marketingowo – bierze się z miejscowości, przez które się przebiega. Najpierw Piekło, później Niebo i tak trzy razy.  Lekko pagórkowata trasa w zdecydowanej większości duktami leśnymi, miejscami po piasku oraz dosyć wysoka temperatura nie sprzyjała osiąganiu dobrych wyników. Dodatkowo odczuwaliśmy już maratony z ostatnich tygodni i  konsekwencje z nimi związane. Obserwując czasy innych zawodników, większość miała chyba to samo. Niżej podpisany po 31 latach biegania w końcu się dochrapał i coś wygrał (kategorię „emerytów”). Pozostała trójka biegła razem ustawiając tempo na zmieszczenie się godzinę przed limitem i nastawiając się na nawadnianie w przydrożnych sklepach. Co prawda były na trasie liczne punkty z napojami, ale raczej nie z takimi. W całej imprezie wzięło udział 230 zawodników, z czego w maratonie 135 a pozostali w towarzyszącym marszobiegu na dystansie półmaratonu. W ten sposób ustanowiono rekord frekwencji. Nagród i upominków w losowaniu było tak dużo, że niektórzy byli wylosowani dwa razy. Maraton należy do klimatycznych z  przystępnym jak na dzisiejsze czasy wpisowym (60 zł) a 7-godzinny limit sprawia, że ukończyć go może niemal każdy. Niewykluczone, że jeszcze tu wrócimy. Solenizant zapowiedział swój setny za 8 lat, zatem może w 2027 roku już w bardziej szerokim składzie.
Robert Chmielewski
Wyniki:
32. Robert Chmielewski   4:20:27  (114 maraton)
85. Robert Ciupek           5:59:21  (50 maraton)
86. Rafał Michalski          5:59:21  (33 maraton)
87. Grzegorz Gębski        5:59:21  (53 maraton)